Jabłonowskie spotkania z poezją

To był wyjątkowy wieczór.? sobota 07.05.2011 w Gminnym Centrum Kultury Sportu w Jabłonnie, w Galerii ?Ogród? odbyła  się następna odsłona Jabłonowskich Spotkań z Poezją, a zaproszeni goście to: ukraińska piosenkarka Olga Vasilenko. Polka po babce, jak ją przedstawił Aleksander Nawrocki ? filolog, poeta, tłumacz, Organizator Światowych Dni Poezji pod patronatem UNESCO, drugi z zaproszonych gości. Choć nie On był głównym bohaterem wieczoru, bez Jego narracji, opowieści i wstawek wiążących, spotkanie to miałoby zupełnie inny charakter.

Jak zwykle, sprawczynią tego wydarzenia w naszym Ośrodku była Pani Anna Czachorowska, Dyrektor Gminnej Biblioteki Publicznej w Jabłonnie. Brawo. W trakcie spotkania, oprócz różnych opowieści, Pan Aleksander przedstawił dwa swoje wiersze z tomiku ?codziennik z kobietami w tle?. Pierwszy z nich dedykowany właśnie Oldze Vasilenko, a tytuł jego to ?do dziewczyny siedzącej w trawie?, drugi zaś  ?bądźmy? dedykowany żonie oraz jedno własne tłumaczenie z języka węgierskiego.

... Olga Vasilenko, obecnie mieszka w Warnie (Bułgaria). Jest absolwentką Wyższej Szkoły Muzycznej w Kijowie w klasie instrumentów strunowych (m.in. wiolonczeli) oraz Uniwersytetu Kijowskiego (Wydziału Kultury i Sztuki oraz Wydziału Wokalistyki Klasycznej i Estradowej). Koncertowała m.in. w Bułgarii, Grecji, w Kenii, Tanzanii, Mauritusie, Francuskiej Riwierze, w Polsce i innych krajach. Śpiewa w języku ukraińskim, rosyjskim, francuskim, bułgarskim, hiszpańskim, włoskim i angielskim, a łatwość z jaką przechodzi z jednego języka w drugi jest zaskakująca. Laureatka wielu prestiżowych nagród międzynarodowych. Nagrała kilka płyt. Dla nas zaśpiewała swoje największe przeboje. Z występu zadowolony powinien być każdy meloman - były egzotyczne rytmy, jak i nastrojowe pieśni i ballady. Specjalnie dla nas, całkiem poprawną polszczyzną wykonała utwór ?Kolorowe jarmarki?. Przyjęta została bardzo ciepło. Dlaczego? W kakofonii przeróżnych dźwięków zwanych dziś muzyką, którą nas karmią wszystkie telewizje i rozgłośnie radiowe, to to co zaproponowała nam Olga, było czymś co trudno nazwać, chociaż nie, było to ukojenie. Melodie wpadające w ucho, przepiękny głos, piękny własny wizerunek przygotowany specjalnie na to spotkanie. Uczta dla ducha. Przecież to słowiańska dusza.

tekst: Waldemar Oman

fot: Alicja Bieleninnik

  Free joomla themes